Dyskryminacja ze względu na płeć w trakcie starania się o pracę

W Polsce coraz więcej mówi się o dyskryminacji ze względu na płeć. Stykają się z nią także młode bezrobotne osoby szukające zatrudnienia. Z przejawami dyskryminacji można się spotkać już na etapie ogłoszeń o pracę. W wielu z nich pracodawcy z góry narzucają płeć poszukiwanego pracownika, pisząc np. „zatrudnimy w charakterze menedżera młodego mężczyznę”. Czasem dyskryminacja może nie być wyrażona wprost, np.

w ogłoszeniu „zatrudnimy kelnerów o wzroście przynajmniej 180 cm”, chociaż wiadomo, że niewiele kobiet mogłoby sprostać takiemu wymogowi. Jeśli nie ma racjonalnego uzasadnienia dla takich wymagań, jest to sprzeczne z prawem. Z dyskryminacją ze względu na płeć można się też spotkać w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. Zdarzają się sytuacje, w których rekruterzy zadają młodym kobietom pytania o to, czy mają męża, dzieci, albo czy w najbliższym okresie planują powiększenie rodziny. Pamiętajmy, że zgodnie z prawem nie musimy odpowiadać na takie pytania, a ich zadanie świadczy o dyskryminacji (pracodawcy podobnych zadań nie zadają mężczyznom). Osoba, która poczuła się dyskryminowana, może złożyć pozew do sądu i domagać się odszkodowania.

Co istotne, to nie kandydat udowadnia dyskryminacje, lecz pracodawca musi udowodnić, że do dyskryminacji nie doszło.